Z niedowierzaniem oglądałem wczoraj wieczorem TVN, gdzie Adam Hofman odpowiadał na pytania Katarzyny Kolendy-Zaleskiej. Rozmawiano głównie o karze śmierci i możliwości jej wprowadzenia w Polsce. Nie była w stanie przekonać prowadząca Hofmana do tego, że kara śmierci będzie oznaczała praktycznie wyprowadzenie Polski poza kraje Unii Europejskiej.

Nie przekonywały Hofmana zapisy Karty Praw Podstawowych, więc zaczęła się rozmowa o przynależności Polski do Rady Europy. I wówczas osłupiałem. Hofman stwierdził, że nic z Rady Europy nie mamy - ani kasy, ani przywilejów, więc możemy z niej wyjść i tyle, poza tym Rosja (ta znienawidzona) karę śmierci w swoim systemie prawnym ma i w Radzie Europy jest. Czyli jak wygodnie to możemy powołać się na standardy rosyjskie, aby za kilka dni opowiadać jakiż to dziki kraj.

Szkoda, że Adam Hofman nie docenia roli Rady Europy w procesie naszej integracji z Europą Zachodnią po 1989 roku. Jesteśmy jej członkiem od 1991 roku i można śmiało powiedzieć, że w procesie integracji europejskiej Rada Europy jest/była przedsionkiem do Unii Europejskiej. Wielką krótkowzrocznością polityczną wykazał się także poseł PiS rozpatrując nasz udział w Radzie Europy tylko pod kątem doraźnych korzyści, jakie mielibyśmy w niej osiągać.

Zdaniem Hofmana nic złego się nie stanie gdybyśmy z RE wyszli. Stało  by się jednak wiele i czarowanie Hofmana w żadnym stopniu tego nie zmieni. Ciężko w Europie szukać kraju, który do stowarzyszenia państw, które w ramach opisywanej instytucji  walczą o poprawę standardów w dziedzinie edukacji, praw człowieka czy walki z terroryzmem szukać. Jak widać takie metafizyczne bzdury jak poszanowanie praw człowieka i walka o ich respektowanie są dla posła PiS czymś zupełnie niepotrzebnym. Nie wpłynęłoby także na postrzeganie naszego kraju - oczywiście zdaniem naszego bohatera, zwierzęcia medialnego Hofmana.

Skąd wnioski, że wyjście z Rady Europy nic, a nic Polsce nie zaszkodzi? Adam Hofman w obradach Rady Europy uczestniczył i generalnie nic specjalnego tam się nie dzieje. Jak widać niestraszne Hofmanowi wyjście z OBWE oraz przyrównanie nas jeśli chodzi o uczestnictwo w strukturach europejskich do Białorusi.

Jakaś tam Europejska Konwencja Praw człowieka uchwalona przez członków Rady Europy, na podstawie której powstał jakiś tam niepotrzebny Europejski Trybunał Praw Człowieka to również dla Hofmana nic takiego. Zapewne problemy ze skarżeniem się przez Polaków do Strasburga byłyby tylko wskazane, bo skarżymy się z reguły na jakieś głupoty, a tak problemu i ewentualnych sankcji dla Polski by nie było.

Wszystko staje się więc jasne! Polacy! W walce o wpisanie kary śmierci do polskiego systemu prawnego warto ponieść tak nieznaczące konsekwencje, jakie sugeruje poseł Hofman! Pokażmy niezależność! Wyjdźmy z Rady Europy!